dziś dotarła do mnie paczuszka do testowania od #trnd i jestem mega zadowolona.
W paczuszce było jedno całe opakowanie kapsułek Ariel (15szt) oraz 20 szaszetek po 3 szt.
Płyn Lenor 1200 ml oraz 20 saszetek po 50 ml.
Skorzystałam z tego, że trochę prania już miałam i postanowiłam skorzystać z tego co mam. :)
Najpierw wlałam od 25 ml płynu Lenor gold do płukania (tyle wystarczy na standardowe pranie). Zapach jaki poczułam na początku nie zrobił na mnie większego wrażenia.
Następnie jedna kapsułeczka wylądowała w bębnie pralki, na to pranie i zamykamy praleczkę.
Teraz pozostaje nam nastawić pralkę i .... START... czekamy 29 minut na efekt.
I jest koniec prania... Otwieram pralkę a tu nic nie czuje. Ale gdy zaczęłam wyciagać pranie to....ten zapach zwalił z nóg. Pranie delikatnie pachnie, nie jest to bardzo duszący zapach. Jestem mega zadowolona, cały dom pachnie...łazienka jest uchylona. Ciekawe jak kapsułki wypadną przy praniu białych rzeczy.




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz